Współczesne budownictwo ze szkła i betonu ma jedną istotną wadę o której architekci rzadko wspominają głośno. Nowoczesne materiały konstrukcyjne działają na fale radiowe jak tarcza i skutecznie blokują zasięg telefonii komórkowej. Często wchodzisz do luksusowego biurowca i nagle tracisz kontakt ze światem. Rozwiązaniem tego problemu inżynieryjnego jest system anten rozproszonych czyli DAS. Nie jest to technologia która sama z siebie produkuje sygnał GSM czy LTE. To raczej zaawansowana hydraulika dla fal radiowych. Instalacja pobiera sygnał z zewnątrz i precyzyjnie rozprowadza go po wnętrzu obiektu eliminując martwe strefy,.

W praktyce wygląda to tak że system musi najpierw zdobyć źródło sygnału. Następnie sygnał trafia do wnętrza gdzie przechodzi przez urządzenia wzmacniające i jest dzielony na mniejsze strumienie,. Zamiast jednej potężnej anteny w środku budynku montuje się sieć wielu małych punktów nadawczych ukrytych dyskretnie w sufitach podwieszanych. Dzięki temu użytkownik przechodząc korytarzem ma telefon zawsze blisko anteny i cieszy się stabilnym połączeniem. Ważne jest to że instalacja jest przezroczysta dla technologii. Może przenosić sygnał różnych operatorów jednocześnie a także obsługiwać pasma służb ratunkowych.

Pasywne czy aktywne podejście do instalacji

Inżynierowie dobierają architekturę systemu zależnie od kubatury budynku. Najprostszą formą jest DAS pasywny. Tutaj fizyka jest nieubłagana. Sygnał biegnie grubymi kablami koncentrycznymi i przechodzi przez pasywne rozdzielacze. Nie ma tu dodatkowego zasilania po drodze więc sygnał naturalnie słabnie z każdym metrem kabla. To rozwiązanie sprawdza się w mniejszych obiektach gdzie trasy kablowe są krótkie a budżet ograniczony. W dużych biurowcach straty na kablach byłyby zbyt duże.

Dlatego w rozległych kompleksach stosuje się systemy aktywne. Sygnał radiowy zamieniany jest na światło i przesyłany światłowodami. To pozwala transportować go na duże odległości bez strat jakości. Na końcach instalacji znajdują się aktywne urządzenia które z powrotem zamieniają sygnał na fale radiowe. To droższa zabawa wymagająca zasilania i chłodzenia ale niezbędna na lotniskach czy stadionach. Istnieje też wariant hybrydowy łączący obie te technologie. Główna magistrala jest światłowodowa dla zachowania jakości a rozprowadzenie na piętrach odbywa się już tańszymi kablami koncentrycznymi. To często złoty środek dla typowych budynków komercyjnych.

Gdzie fizyka wymusza stosowanie DAS?

Są sytuacje w których bez wspomagania antenowego budynek staje się cyfrową pustynią. Klasycznym przykładem są garaże podziemne i tunele. Grunt i żelbetowe stropy odcinają tam jakikolwiek sygnał z zewnątrz. System DAS w takich miejscach to nie kwestia luksusu a bezpieczeństwa bo pozwala wezwać pomoc w razie awarii.

Podobnie jest w nowoczesnych budynkach. Okna z powłokami niskoemisyjnymi świetnie izolują ciepło ale niestety równie dobrze odbijają fale radiowe. Tworzy się efekt klatki Faradaya. Bez wewnętrznej instalacji antenowej taki budynek jest funkcjonalnie odcięty od sieci. Problem dotyczy też wysokich wieżowców. Paradoksalnie na wysokich piętrach sygnał z ulicznych stacji bazowych bywa słaby i mocno zaszumiony przez interferencje z innych nadajników.

Właściciele obiektów komercyjnych coraz częściej traktują DAS jako standard wyposażenia na równi z prądem czy wentylacją. Najemcy biurowi wymagają niezawodnej łączności a klienci galerii handlowych chcą być online w każdym sklepie. System zapewnia komfort użytkowania ale też podnosi wartość rynkową nieruchomości eliminując ryzyko utraty najemców z powodu problemów technicznych.