Wjazd samochodem do nowo wybudowanej hali garażowej przeważnie łączy się z błyskawiczną utratą kresek zasięgu na ekranie telefonu. W praktyce wystarczy pokonać dosłownie kilkanaście metrów od szlabanu w dół, całkowicie odcinając się od sieci. Zjawisko to widoczne jest w niemal każdym nowym bloku mieszkalnym i parkingu komercyjnym. Z doświadczenia wiemy, że wynika to wprost ze specyfiki powszechnie stosowanych w budownictwie materiałów konstrukcyjnych. Fale radiowe odpowiedzialne za współczesną telekomunikację wyjątkowo źle znoszą kontakt z gęstymi przeszkodami. Patrząc od strony czysto fizycznej, zbrojony beton fundamentów w połączeniu z grubą warstwą ubitej ziemi stanowią potężną barierę dla sygnału dochodzącego z zewnątrz. Sytuację najczęściej jeszcze mocniej pogarsza plątanina stalowych rur wodociągowych, nawiewy i wręcz kilometry kabli instalowanych pod sufitami. W takich okolicznościach przestrzeń garażowa zaczyna działać niczym klatka bezwzględnie tłumiąca próby bezpośredniego przenikania pola elektromagnetycznego. Kierowcy często marginalizują ten fakt traktując go wyłącznie w kategorii irytującego braku dostępu do internetu w aucie. To jednak bardzo poważny problem wykraczający poza komfort użytkowania. Mankament, który wywołuje bardzo konkretne i zupełnie realne ryzyka dla samych ludzi.

Brak sieci to kwestia bezpieczeństwa

Przebywanie w całkiem pustym garażu, dając się zamknąć pod betonowymi płytami bywa zjawiskiem dość niebezpiecznym. Zdarzają się tam awarie, niefortunne upadki czy chociażby kolizje podczas szybkiego wycofywania z wyjątkowo ciasnych miejsc parkingowych. Całkowite odcięcie od operatora komórkowego powoduje, że uczestnik takiego zdarzenia nie może nawet wybrać w telefonie podstawowego numeru alarmowego. Często dochodzi więc do sytuacji, kiedy poszkodowany musi dostać się klatką schodową poziom wyżej, licząc na przebicie się wreszcie pożądanego połączenia z dyspozytornią pogotowia. Odrębny temat zajmują stacje przeznaczone dla pojazdów na prąd. Obszarowe zagęszczenie takich punktów ładujących w zamkniętych halach dołożyło mocny argument za wprowadzeniem stabilnego internetu mobilnego głęboko pod podłogę obiektów. Przeważnie wygląda to tak, że kierowca chcąc pobrać energię, używa specjalnej aplikacji uwierzytelniającej jego elektroniczny portfel. Jeśli zaraz pod stacją nie potrafi znaleźć sieci, port blokuje dostęp a naładowanie auta staje się technicznie niewykonalne.

Techniczne obejście betonowych barier, czyli system DAS

Odpowiedzią na tak trudne wyzwania, z którymi nie radzą sobie pojedyncze punkty sygnałowe, są profesjonalne wewnętrzne instalacje DAS (Distributed Antenna Systems). To zaawansowana architektura zaprojektowana po to, aby zapewnić pełne pokrycie sygnałem telefonii komórkowej nawet na najniższych kondygnacjach, skutecznie omijając ciężki żelbet i inne podziemne przeszkody. Działanie systemu opiera się najczęściej na przechwyceniu sygnału bazowego od operatorów telekomunikacyjnych, a następnie bezpiecznym i bezstratnym rozprowadzeniu go w dół, do podziemnych hal, przy użyciu nowoczesnego okablowania.

Kluczowym elementem systemu DAS jest sieć wielu dyskretnych anten połączonych w jeden spójny organizm, który doprowadza sygnał GSM, LTE czy 5G w miejsca całkowicie odcięte od świata. Montuje się je strategicznie pod stropami, pokrywając najważniejsze strefy aktywności kierowców i ciągi komunikacyjne. Co niezwykle istotne, DAS rozwiązuje problem ogromnego zagęszczenia ruchu sieciowego. W dużych obiektach, takich jak wielopoziomowe parkingi biurowców czy hoteli, w godzinach szczytu potrafią logować się do sieci setki urządzeń jednocześnie. Odpowiednio dobrany system DAS pasywny, aktywny lub hybrydowy (w zależności od skali obiektu i wymogów dotyczących transmisji danych) – pozwala sprostać temu wzrastającemu obciążeniu, gwarantując płynną łączność i eliminując ryzyko zrywania połączeń.

Dodatkowym, bardzo atrakcyjnym z perspektywy deweloperów i zarządców atutem instalacji DAS jest jej uniwersalność. System ten potrafi być w pełni multioperatorski, co oznacza, że wstrzykuje i dystrybuuje sygnał wszystkich konkurencyjnych sieci za pomocą jednej, optymalnie zaprojektowanej infrastruktury kablowej wewnątrz budynku. Taka architektura ratuje obiekt przed koniecznością ciągnięcia kilkunastu równoległych przewodów dla każdego telekomu z osobna, a po uruchomieniu definitywnie przełamuje twardą betonową barierę, dając stabilny zasięg i pełne bezpieczeństwo w każdym zakątku garażu.